Poznański poseł na Sejm i radny osiedla Święty Łazarz
Franciszek Sterczewski pisze do Jacka Jaśkowiaka w sprawie pływalni,
która ma powstać w Parku Kasprowicza.
Chodzi o nie tylko o lokalizację obiektu, wymagającą wycięcie wielu
drzew, ale i jego, zdaniem Sterczewskiego, nadmierną wielkość.
„Od kwietnia zeszłego roku z ramienia Rady Osiedla św. Łazarz
uczestniczyłem w rozmowach z wiceprezydentem Bartoszem Gussem
oraz przedstawicielami Rady Miasta Poznania, Wydziału Architektury
Urzędu Miasta Poznania i POSiR na temat tej inwestycji. Przez cały ten
czas Miasto twierdziło, że projekt jest w fazie koncepcyjnej
i deklarowało otwartość na zmiany.
Jednak podczas ostatniego spotkania, które odbyło się 24 stycznia
br. okazało się, że w rzeczywistości projekt budowlany znajduje się
w zaawansowanej fazie, a rozmowa ze stroną społeczną jest możliwa
tylko na temat szczegółów. Czy to oznacza, że przez prawie rok byliśmy
zwodzeni?” – pisze Sterczewski do prezydenta Jaśkowiaka.
Podkreśla, że chodzi o nietrafioną lokalizację, jest też przeciw
stawianiu mieszkańców przed faktami dokonanymi. Staje w obronie
społecznej koncepcji, by zamiast w parku (który dzisiaj jest dziki,
ale można go zagospodarować) według której nieco mniejszy basen mógłby
powstać nieopodal, na części parkingu przy Reymonta.
„Jako aktywista, radny dzielnicowy i poseł RP proszę Pana
Prezydenta o ponowne rozpatrzenie tej sprawy. Póki jest jeszcze czas,
można zmienić decyzję i zamówić nowy projekt pływalni, który byłby
dostosowany do wielkości i kształtu działki znajdującej się
od ul. Reymonta. Zachęcam do wsłuchania się w głos społeczników
i społeczniczek z Łazarza, a także deklaruję gotowość do spotkania
w dogodnym dla Pana terminie” – pisze dalej Sterczewski.
Poseł Sterczewski sugeruje też, by przynajmniej wrócić
do kategorycznie odrzuconej przez Jaśkowiaka koncepcji odbudowy pływalni
Olimpia. Uważa też, że można to pogodzić z forsowaną przez miasto
koncepcją urządzenia tam centrum sportów walki.
