Rowerzyści, niecierpliwie
czekający na połączenia centrum z Junikowem ulicą Grunwaldzką zwracają uwagę,
że gdy przyszłoroczny etap budowy drogi rowerowej zakończy się, wciąż trasa nie
zyska ciągłości. Pozostanie dziura pomiędzy Jugosłowiańską a Rondem
Skubiszewskiego. Co najmniej do 2021.
Trochę dziwne, że tan króciutki odcinek nie został włączony
do żadnego z poprzednich etapów, ale tak się stało. Jak poinformowała nas Agata
Kaniewska, rzeczniczka prasowa Zarządu Dróg Miejskich, odcinek ten jest przewidziany
do budowy dopiero w 2021 roku.
Cyklistom pozostanie więc jazda po bardzo zniszczonym
chodniku obok zespołu szkół i przychodni.
W odróżnieniu od drogi rowerowej na Bukowskiej, budowa tej
na Grunwaldzkiej ślimaczy się. No, z Bukowską chodziło o Euro 2012, inwestycja
miała więc wydźwięk propagandowy. Na Grunwaldzkiej zależy tylko rowerzystom.
Darek Preiss
Darek Preiss
